poniedziałek, 24 maja 2010


















Kiedy woda szybko płynie, kierowcy zwalniają.
Most Poniatowskiego/Most Świętokrzyski
Powódź 2010

4 komentarze:

Hemera pisze...

fajnie załapani, miny ciekawe choć tragedia straszna.

Radosław Kaźmierczak pisze...

bardzo dobre.

Tomasz Rykaczewski pisze...

Ała.Słodziaki. Dlaczego jak spada samolot i ludzie idą pod pałac i jak powódź idzie na Warszawe stolice tego kraju i jak akurat siedzę na kanapie w stolicy, to mi się nie chce fotografować tego całego zgiełku najwiekszego wydarzenia jakiego jeszcze nie było do momentu kiedy kolejne pobije rekord poprzedniegio rekordu, starego niewyobrażalnego rekordu nie do pobicia...Rekord mi kiedyś w Kasprzaku wypadał przy rekordingu i tak strzelał czerwonym klawiszem pod sufit. Tyle było uciechy. Ino kasety rwało.

Anonimowy pisze...

ten pomysl juz byl. przypominaja zdjecia G. Klatki. skoro juz mowimy o kopiowaniu pomyslow...