wtorek, 9 lutego 2010

poniedziałek, 8 lutego 2010

niedziela, 7 lutego 2010




Różne zwierzęta żyjące na jednej hałdzie


Nie pamiętam kiedy wykonałem tę oto fotografię. Ale na pewno jest starsza niż 4 lata.
Zdjęcie wykonałem na ruinach zakładu przemysłowego w Rudzie Śląskiej. Dziś już nie istnieje ani zakład, ani przedstawiony mur.
Ta oto fotografia jest dokumentem.

sobota, 6 lutego 2010



Tę oto fotografię wykonałem 4 lata temu. Dokładnie 4 lata temu. W Zabrzu. W Polsce. Na Śląsku. O godzinie 16.45. Na ulicy Piaskowej. Ta fotografia jest na to dowodem.
Czy to ma jakieś znaczenie. Nie.
Znaczenie ma to, że ta oto fotografia jest dziełem sztuki.



Może wiosny ?

piątek, 5 lutego 2010


















Katowice - Warszawa
Warszawa - Katowice

wtorek, 2 lutego 2010

Ten blog oprócz tego, że jest blogiem to jest jeszcze foto-blogiem i mikro-blogiem.

Kotek z poprzedniej fotografii to mała Pini. Jest z nami już pół roku. Im starsza tym ostrzejsze ma pazury. Robi się z kotka agresywna gadzina.
Teraz przebywam u rodziców, bez komputera co oznacza, że nie mam dostępu do archiwum ani programów w których mógłbym przygotowywać zdjęcia na bloga.
Dobranoc

Staram się nie pisać zbyt dużo bo i tak więcej niż 3 zdania nikt nie jest w stanie przeczytać.

sobota, 30 stycznia 2010

Piję ślinę

piątek, 29 stycznia 2010

Robię zdjęcia, będą wrzutki

niedziela, 24 stycznia 2010

Wiecie ?! Rozumiecie ?!
STADO NIETOPERZY !
Codziennie przed moim oknem rano lata stado nietoperzy. Kiedyś się na to stadko zaczaję i na pewno wykonam satysfakcjonującą nas wszystkich fotografię.

sobota, 23 stycznia 2010

Dzisiaj zrobiłbym taką fotografie, żebyście tutaj padli z wrażenia.

piątek, 22 stycznia 2010


u babci

czwartek, 21 stycznia 2010


niedziela, 17 stycznia 2010


a jakoś tak

czwartek, 14 stycznia 2010


Mój mały kotek. Nazywa się Pini. Jest bardzo kochany.

środa, 13 stycznia 2010























10 sek. 2009
10 sek. 2010

wtorek, 12 stycznia 2010


portret

sobota, 9 stycznia 2010

chory

środa, 30 grudnia 2009

Vistula from a.prugar on Vimeo.



Prawdopodobnie ostatni wpis blogowy w tym roku. Video o płynącym śryzu nakręciłem z mostu Siekierkowskiego. Było bardzo zimno: -15. Montaż w Sony Vegas. Niektóre ujęcia przyspieszyłem 12 razy. Najlepiej zobaczyć w HD na Vimeo.

sobota, 19 grudnia 2009


Dziadek

piątek, 18 grudnia 2009


Prababcia

sobota, 12 grudnia 2009

13 grudnia.

czwartek, 10 grudnia 2009


Ogrodnik z Towarowej

środa, 9 grudnia 2009


Jeszcze jedno dziecko

poniedziałek, 7 grudnia 2009


Ponton. Portret dzieci.

niedziela, 6 grudnia 2009


Portret chłopca

poniedziałek, 30 listopada 2009


Podoba mi się ten pejzaż.

wtorek, 24 listopada 2009


Dziadek

niedziela, 22 listopada 2009

"Wieczorny klimat widziany przez chwilę, tuż przed zaśnięciem"

Drobny przecinek w serii Fotografie ojca.

wtorek, 17 listopada 2009

"Nierozpoznany mężczyzna spod 12"

Seria plażowa zakończona.
Ta seria: sylwetki, portrety.

poniedziałek, 16 listopada 2009

niedziela, 15 listopada 2009

"Dalszy widok"

sobota, 14 listopada 2009

Dziadek na plaży


Fotografie Ojca. Ciąg Dalszy.
Pierwsza część zdjęć została umieszczona tutaj.To zdjęcia z filmu 35 mm.
Na blogu znajdą się fotografie 6x6 z lat 50 i 60 zrobionych właśnie przez Ojca.

środa, 11 listopada 2009










Przypomnijmy sobie jak wygląda niebo.

niedziela, 8 listopada 2009



Lechosław w to nie wierzy.

piątek, 6 listopada 2009


Linearna kompozycja z dynamicznym akcentem oraz zwierzęciem.

sobota, 31 października 2009

środa, 28 października 2009

Drivers/Kierowcy from A.Pru on Vimeo.



"Kierowcy"

poniedziałek, 26 października 2009

Linia numer 7
Zabrze-Katowice


Taki sobie szary dzień
Chyba byle jaki.
Taki jak dziś.
Może podobny do przedwczorajszego.

Autobus, przystanek, stop
Obok zakładu wydobywczego
Co go:
Zamykają, otwierają
Zamykają, otwierają
Zamykają, otwierają
Co rusz strajkują
Znów zamykają, ponownie otwierając
Nie mogąc się zdecydować.
W dzielnicy przeźroczystych bloków.

Autobus również byle jaki. Podobnie jak tutaj i tam.
Jakiś czas temu.
Oszklona puszka inhalacyjna
Szyby?
Zszybiały czernią.

Siadać, nie siadać?
Topię się w żółtawych flakach
Jest tak - byle jechał.
Prawie pusto, prawie jestem sam.
Autobus pod górkę bardzo hałasuje.

Byle jaki przystanek
Szofer w przepoconym swetrze
Wciska trzy zielone guziki
Tak jak kilometr wcześniej
Jak 45 minut wcześniej
Dzień.
Rok
Pięć lat
Może dziesięć lat wcześniej
Być może od bardzo dawna
Taka poważna rola

Wsiadła Ona:
Nie wsiadła a wpełzła, wczołgała
Jej Wysokość
Wymuszona Pionowość.
Zaledwie trzy schodki do celu
W ortalionie
Z reklamówką zapraszającą do egzotyki.
Ale kolory się starły – zaproszenie przestało być aktualne - Do następnego sklepu.

Dzwonek, trzask.
Kierowcy rozkład zaczyna deptać po pedałach.
Czarna chmura

Ona
Jej strach.
Nie widziałem dokładnie
Szare oko na dnie.
Na dnie.

860 metrów dalej
Trzy zielone guziki
Trzy schodki.
Zawadziła o środkowy.
Nie wysiadła.
Ironiczne można powiedzieć, że wyfrunęła, ale ktoś podciął jej skrzydła. To nie miłe.

Padła mordą w szare błoto.



--------------------------



Za oknem ucieka, nawet nie oglądając się za sobą
Bardzo nieostrożnie
Krzywą stopą
Prze do przodu
Ona już o mało co nie
Ucieka
Na czworakach


Taki sobie szary dzień
Chyba byle jaki.
Taki jak jutro
Może podobny do pojutrza.

sobota, 24 października 2009

W zasadzie do ostatniej serii brakuje tego podpisu:
This is an artwork.

środa, 21 października 2009

wtorek, 20 października 2009

poniedziałek, 19 października 2009

niedziela, 18 października 2009

czwartek, 15 października 2009

środa, 14 października 2009