poniedziałek, 3 sierpnia 2009


Odcinek VIII

Oprócz tego, że jest to ósme zdjęcie z mini-serii o mojej najbliższej okolicy kończące cykl to dodatkowo jest to 100 wpis na blogu.

Tuż za osiedlem bloków i osiedlem domków znajduje się pole, na którym uprawiane jest żyto. W dali znajduje się KWK Bielszowice. Bardzo lubię ten widok. To nie prawda, że Śląsk to tylko hałda, czarny dym i hutniczy pył. Wydaje mi się, że Śląsk jest właśnie taki jak na tej fotografii. Przestrzenny i przyjazny. Kiedy kupowałem nowy aparat pierwszą testową fotografią był przedstawiony pejzaż. Tam najczęściej chodzę na spacery.


Pejzaż należy oglądać, nie opisywać.

4 komentarze:

klewaniec photography pisze...

Barzdzo przyjemny kadr, bardzo przyjemnego dla mnie otoczenia, albowiem również jestem ślazakiem.

Jako osoba fotografująca uwielbiam mój region za to, że daje fantastycznie dużo możliwości i kombinacji- od Pustyni Błędowskiej, poprzez Kopalnie i Huty, aż po miasta jak Cieszyn.

Swego czasu prowadziłem podobny cykl, i przypomniałeś mi, że chciałem wyciągnąć z szuflady kadry, które powstały z bardzo podobnych pobódek.

Spinacz Spina pisze...

najuprzejmiej dziękuję za opinię

Aga Pe pisze...

w sąsiedztwie mojego blokowiska znajdowały się bagna. Biegaliśmy tam całą zgrają dzieciaków i łapaliśmy żaby, traszki i tym podobne. Teraz stoją tam garaże, teren osuszono.
Fajnie, że Twoje "bagna" jeszcze są...

;-)

Spinacz Spina pisze...

to nie bagna.
To najprawdziwsze pole uprawne :)